Distilling Roses

Temat: WSPÓŁPŁACENIE = KONIECZNY WARUNEK POPRAWY ! Trwały i jedyny logiczny MECHANIZM równowagi !
podnoszą się głosy że już raz przecież płacimy za leczenie... a bo składka chorobowa a bo podatki... to ja z innej beczki: mój syn w tym roku zaczyna szkołę i jakoś nie oczekuję że z moich podatków które idą na edukację będzie jeszcze wyżywiony - w szkole istnieje możliwość wykupienia obiadów i tak było również 20 lat temu jak ja chodziłam do podstawówki... więc co złego w tym, że żywienie w szpitalu miało by być choć częściowo odpłatne? poza tym kto ostatnio był w szpitalu i na tym jedzeniu przeżył i mu smakowało? parę lat temu kiedy leżałam w klinice jedzenie na patologii ciąży przypominało pomyje - i tak itak prosiłam męża żeby mi coś przywiózł z knajpy bo po pierwsze to ze szpitala. po drugie niejadalne... symboliczne 7-8 złotych za jedZenie nikogo nie zabije (większość dziennie na bzdety w tym fajki lub piwko wydaje więcej);
druga rzecz ale o tym pisałam w innym wątku: symboliczna opłata za wizytę u lekarza pierwszego kontaktu zniechęci niektóre samotne emerytki do ślęczenia pod gabinetem w celu ucięcia sobie kilkunastominutowej gadki z lekarzem i ponarzekanie na korzonki...
leczenie państwowe wygląda tak że np. mój tato idzie państwowo do kardiologa (kolejka ok 3-4 mieśiące) a w między czasie leci do tego samego lekarza na tzw. wizytę prywatną (koszt ok. 150 zlotych) bo lerkarz wypisuje leki tak żeby starczało na 2 miesiące...
tak wygląda fragmencik państwowego leczenia...
i jeszcze jedno: armia młodych emerytów którym się nie chce robić i rodzice załatwiają renty...

niestety leczenie musi być częściowo odpłatne inaczej ci naprawdę chorzy będą umierać jako n-ty w kolejce

Źródło: platforma.org/forum/index.php?showtopic=26667



Temat: Starsze osoby - dobre dla kota
" />tylko ze zycie samo wybiera rozne rozwiazania. 2 lata temu znalazlam bliznieta kocie - szczyt sezony, one oczywiscie czarne jak smola. Malutkie- ok 5 tyg, zakatarzone. Ja- wynajete mieszkaniea raczej jeden w nim pokoj, , pies z nowotworem, potencjalnych domow- zero.
Kotki wziela znajoma staruszka - 80 z kawalkiem, mieszka sama. Watpliwosci mialam 1000 wyboru zadnego.
Umowilysmy sie ze jakby co, kociaki wezme do siebie.
odwiedzam je regularnie acz zadko- raz na 1, 2 misiace. KOciaki gdy byly male demolowaly mieszkanie pani Ani z zaangazowaniem
Pamietam scene- gdy maluchy, dwaj chlopcy w wieku ok 6 mies- wisieli na firankach - a Pani Ania, emerytka o nieduzych dochodach z pelnym szczescia usmiechem pyta mnie" Czy nie slicznie sie bawia?"

Uwazam, ze nie mamy prawa odmawiac starszym ludziom kociego towarzystwa, zwlaszcza ze bywa ono jedynym ratunkiem przed samotnoscia.

Zawsze jednak trzeba pamietac, zeby zabezpieczyc zwierzaki na wypadek gdy ukochanego Pana zabraknie.

Niedawno spotkalam sie z negatywnym komentarzem gdy wydalam 7 letnia suczke starszemu panu. Ze co bedzie gdy on umrze a ona do nas wroci. Ze moze zlamalam jej serducho.
Ale skad moge wiedziec, ze to akurat nie jest Ten Pan na ktorego czekala? I nie wierze ze samotnosc schroniskowego boksu bylaby dla nie j lepsza.
Źródło: forum.miau.pl/viewtopic.php?t=11815


Temat: Witam...
" />Witam serdecznie. Tak, jestem nowa. Widzę że większość z Was to ludzie bardzo młodzi. Ja mam już za sobą wiele4. Jestem babcią, emerytką, wdową, osobą samotną. Postanowiłam z Wami podzielić się swoimi kłopotami i spostrzeżeniami. Jeśli znajdzie się Ktoś kto chciałby ze mną porozmawiać bardzo czekam.
Źródło: lith.nerwica.com/viewtopic.php?t=21643


Temat: Witam...
" />
">Witam serdecznie. Tak, jestem nowa. Widzę że większość z Was to ludzie bardzo młodzi. Ja mam już za sobą wiele4. Jestem babcią, emerytką, wdową, osobą samotną. Postanowiłam z Wami podzielić się swoimi kłopotami i spostrzeżeniami. Jeśli znajdzie się Ktoś kto chciałby ze mną porozmawiać bardzo czekam.
witaj napisalam ci na prywatnym..

[Dodane po edycji:]

witam serdecznie wszystkich, milo mi ze nowe osby sa.
ewaryst7 co tam u ciebie no nic sie nieodzywasz?/ pisalam do ciebie i nic. nie wiem co sie dzieje, jak sie czujesz ? czy niedostajesz moich wiadomosci?
Źródło: lith.nerwica.com/viewtopic.php?t=21643


Temat: Renta, a odliczenie za dziecko
" />Witam, rozliczam Mame i brata, Mama jest emerytka, a brat nie skonczyl jeszcze 25lat i studiuje, dostaje rente po zmarlym Ojcu. Na obojga jest rowniez internet zarejestrowany.
Moje pytanie czy Mama moze sie rozliczyc jako osoba samotnie wychowujaca dziecko i odliczyc sobie ok 1000pln, a brat odliczyc sobie caly internet?

dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam
Źródło: pit.dobry.pl/forum/viewtopic.php?t=1644


Temat: Nieznana poetka z Mogilna
" />Trafiły do mnie wiersze Kazimiery Bauman. Niektóre są datowane. Powstawały między innymi, podczas rekolekcji w 1926 r., w Berlinie 1929 r., w 1931 r. w Seminarium Nauczycielskim w Inowrocławiu, w 1923 r. i 1925 r. w Charlotenburgu ( prawdopodobnie chodzi o dzielnicę Berlina), w 1929 r. w Mogilnie. Jej utwory, szczególnie patriotyczne były recytowane podczas uroczystości i obchodów świat państwowych. Podczas miejskiej uroczystości z okazji 10 -lecia odzyskania niepodległości, Jadwiga Radomska recytowała wiersz ‟List żołnierza z Belfortu”. Podobnie W Szkole Wydziałowej w Mogilnie z tej samej okazji, recytowano, ‟List żołnierza z Belfortu” i ‟Podsłuchane w poczekalni 1918 r.”
Kim była Kazimiera Bauman? Według ks. Edmunda Radomskiego była w latach dwudziestych XX w. nauczycielką w Szkole Powszechnej w Mogilnie. Była zaprzyjaźniona z rodziną Radomskich, a zwłaszcza z siostrami księdza, Pelagią i Janiną. Ksiądz E. Radomski, który uczył się w krotoszyńskim gimnazjum, około 1926 r. odwiedził mieszkającą przy ul. Zduńskiej, Kazimierę Bauman. Była już wtedy emerytką i osobą samotną.
Liczę na pomoc w uzyskaniu informacji o tej osobie, o jej krewnych, za co z góry dziękuję.
Bazyliw
Źródło: wtg-gniazdo.org/forum/viewtopic.php?t=1686


Temat: MIKA PSIA EMERYTKA OSZUKANA PRZEZ LOS- BŁAGA O DOM
Mika trafiła do schroniska w pierwszej dekadzie sierpnia zeszłego roku. Ma ok. 15 lat , jest małym psiakiem ( waży ok.10 kg ), co widać na zdjęciu, to taki typowy psiak na poduszeczkę, w sam raz do kochania. Oddał ją jej własny pan, bo przeprowadził się z domu z ogródkiem do bloku, a psisko, jak widać mu do "nowego" życia nie pasowało.Mika wcześniejsze życie - które teraz jest tylko smętnym wspomnieniem - spędziła na poduszkach
w ciepłym domku, w schronisku bardziej cierpi... W dodatku w ostatnim czasie odszedł Bary , współtowarzysz niedoli i obrońca tej pięknej suni. Teraz Mika czuje się jeszcze bardziej samotna, patrzeć na nią serce się rozpada na malutkie kawałeczki...
Psy porzucone w schronisku umierają wcześniej, niby są , niby oddychają, jedzą, egzystują... ale bez miłości ich serce pęka...
BŁAGAM NIE POZWÓLMY NA TO.
Czy dlatego, że nie jest słodkim szczeniakiem to nie zasługuje na własny kąt i kochających właścicieli?
Ludziom którzy Mikunię pokochają, i zechcą jej zapewnić dom na resztę życia , postaramy się pomóc w transporcie suni, odległość nie może być przeszkodą dla prawdziwej miłości
Kontakt: Małgośka 608 111 640; http://www.schronisko.wielun.pl/mika.html


Źródło: krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=5550


Temat: kolejna sprzedaz allegro!!!
Tu się z Bartikiem zgadzam. Psy różnie znoszą samotność. Znalazłam kiedyś w środku zimy bardzo chorego stareńkiego szpica. Wyleczyłam go, odkarmiłam, chciałam zatrzymać ale niestety nie było to możliwe. Po prostu po moim wyjściu do pracy o 5.30 zaczynał koncert, który trwał z małymi przerwami do mojego powrotu koło 16.00. Widocznie piesek nie był przyzwyczajony do samotności, może mieszkał wcześniej z jakąś emerytką... Mało brakowało a straciłabym mieszkanie bo było tyle skarg od sąsiadów (to był hotel asystencki). Suma sumarum po paru tygodniach pieskiem zaopiekowali sie znajomi z domkiem i ogródkiem, a staruszek żył sobie u nich szczęśliwie jeszcze parę lat. Jak widać nie zawsze przygarnięcie psa przez singla jest takie proste
Źródło: krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=3554


Temat: LANGENORT - statek wolności
Olo
Przynajmniej w moim przypadku mowienia o tym ze kobieta powinna sama o tym decydowac mialem na mysli kobiety samotne{porzucone},w przypadku gdy jest parka decyzja powinna nalezec do obojga zainteresowanych a nie do kosciola ktory defakto ustala te prawo{nie sejm}.
ps.zauwaz ze najwiecej do powiedzenia maja Ci ktorzy nie moga miec dzieci{kosciol,emerytki,i wykolejency}to oni ustalali to prawo.
pozdro
Źródło: 78.46.87.150/~polonia/forum/viewtopic.php?t=503


Temat: Waszym zdaniem

http://www.tvn24.pl/28377,1620456,0,1,rozgrzewka,fakty_wiadomosc.html

Tematy "wytrychy" żeby pozyskać elektorat czy ultrailberalna partia jak powiedziała prezydtenka Warszawy? A jeżeli według Was to drugie to czy zaryzykujecie w wyborach?
Osobiscie kompletnie nie znam się na polityce,ale to wszystko wydaje mnie sie bardzo naciągane.


Raczej krok w stronę pozyskania emerytek:

(...) jego projekt "przybrania bliskiej osoby" ma umożliwić... odwiedzanie się w szpitalu samotnych staruszek, tłumaczył w TVN24.(...)

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... swoja.html
Źródło: kobiety-kobietom.com/forum/viewtopic.php?t=9876


Temat: Wszyscy lekarze to świnie i chamy

łatwo byc filantropem na cudzy koszt; samotna matka wyjmuje ostatnie pieniadze na leki dla swojego dziecka, emerytka zostawia polowe renty z aptece a lump ma leki za friko- no mozna i tak( nie za friko tylko wlasnie na koszt tych, ktorzy pracuje i uczciwie placa)

Shadow, a kto produkuje tych lumpów, jak nie nasze wspaniałe, cudowne społeczeństwo ? Może nie każdego, ale wielu.
Źródło: kobiety-kobietom.com/forum/viewtopic.php?t=7435


Temat: WSPÓŁPŁACENIE = KONIECZNY WARUNEK POPRAWY ! Trwały i jedyny logiczny MECHANIZM równowagi !

podnoszą się głosy że już raz przecież płacimy za leczenie... a bo składka chorobowa a bo podatki... to ja z innej beczki: mój syn w tym roku zaczyna szkołę i jakoś nie oczekuję że z moich podatków które idą na edukację będzie jeszcze wyżywiony - w szkole istnieje możliwość wykupienia obiadów i tak było również 20 lat temu jak ja chodziłam do podstawówki... więc co złego w tym, że żywienie w szpitalu miało by być choć częściowo odpłatne? poza tym kto ostatnio był w szpitalu i na tym jedzeniu przeżył i mu smakowało? parę lat temu kiedy leżałam w klinice jedzenie na patologii ciąży przypominało pomyje - i tak itak prosiłam męża żeby mi coś przywiózł z knajpy bo po pierwsze to ze szpitala. po drugie niejadalne... symboliczne 7-8 złotych za jedZenie nikogo nie zabije (większość dziennie na bzdety w tym fajki lub piwko wydaje więcej);
druga rzecz ale o tym pisałam w innym wątku: symboliczna opłata za wizytę u lekarza pierwszego kontaktu zniechęci niektóre samotne emerytki do ślęczenia pod gabinetem w celu ucięcia sobie kilkunastominutowej gadki z lekarzem i ponarzekanie na korzonki...
leczenie państwowe wygląda tak że np. mój tato idzie państwowo do kardiologa (kolejka ok 3-4 mieśiące) a w między czasie leci do tego samego lekarza na tzw. wizytę prywatną (koszt ok. 150 zlotych) bo lerkarz wypisuje leki tak żeby starczało na 2 miesiące...
tak wygląda fragmencik państwowego leczenia...
i jeszcze jedno: armia młodych emerytów którym się nie chce robić i rodzice załatwiają renty...

niestety leczenie musi być częściowo odpłatne inaczej ci naprawdę chorzy będą umierać jako n-ty w kolejce


Proponuję aby symbolicznie więźniowie też współpłacili (symbolicznie). Twój Tata idąc do Kardiologa jak piszesz płaci 150 złotych za wizytę - jak wprowadzą współpłacenie cena za wizytę wzrośnie . Obecnie leczę się prywatnie . Publiczna służba zdrowia jest dla emerytów i rencistów . Ja nie mam czasu na stanie w kolejkach . Jestem chory dzwonię do lekarza , przyjeżdza płacę za wizytę 100 zł . I to mi pasuje . Po Podwyżce cena jego usługi na pewno wzrośnie i wtedy będę się zastanawiał czy czasem nie przejść się do lekarza osobiście - kolejki przez to się wydłużą . Bo napewno nie tylko ja zrezygnuję z prywatnego leczenia , a z tego co wiem to większość leczy się jak ja . Kolejny genialny inaczej pomysł ewy kopacz to chyba jest.

Źródło: eurowybory.platforma.org/forum/index.php?showtopic=26667


Temat: "Dekalog" wg. Rydzyka
W sumie nie sluchalem RM i nie wiem prawie nic o jej radykalizmie . Tylko co nieco o wplatach emerytek bo tak im ich idol kazal . Te wplaty czesto sa druzgoczace dla budzetu pań.
Samo poczucie wiezi w ramach mocheru jest dla starszych pań korzystne. Czesto sa samotne.
Z definicji starzy, ich ideologie czy idole nie pociagaja mlodych i tutaj powinno tez byc tak samo .
Co slyszalem jest tam jakas mlodziez - okresowo . Pewnie raczej z jakis korzyszci .
Najgorzej jak mlodzi z czesci frazesow utworza swoja ideologie co masy pociagnie .
Starzy/e/ radykalni /e/ to bardziej pieniazki maja dac . W sumie powolutku zaczynam dostrzegac potencjalny problem . R. musialby oglosic sie za nastepnego mesjasza . :D .
Musze sie zgodzic, ze umiejetnie steruje pewna grupa ludzi . Oddadza mu wszystko . Tak sadze.
To nie jest zgodne z wartosciami Ch. tak sie komus podporzadkowac , sami decydujemy i sami odpowidamy za swe czyny i sami mamy sie doskonalic. Slepe posluszenstwo w imie wartosci robi z nas bezwolne automaty. Ta droga jest mila nami rzadzacych , lecz nas udupia . O ile na podstawie tego co nas spotyka nie bedziemy sie zmieniac tylko dalej zdodnie z czymis wytycznymi postepowac to nasza świadomosc nie przejdzie w wyższy stan . Zmarnowane takie zycie .
No coż, jest moda na automaty . Nowozytny kalendarz liczy z 2 000 lat . Przez te lata ludzie dawali sie tak udupiac . Moze pora zaczac swiadomie postepowac , przeciez mamy swiadomosc . Bezwolne podporzadkowanie sie czemukolwiek to jednostkowo dla kazdego tragedia.
To tak z okazji świat . Nawet wmowiono nam, ze symbolem jest krzyz . Jakbi komus dziecko ukrzyzowali to krzyz bylby najbardziej znienawidzoną rzeczą . A u nas symbol tego morderczego krzyza jest wszedzie .
Nie wiem czemu krzyz jest symbolem wiary chrzescijanskiej , byla przeciez RYBA.

Z tym krzyzem to nie moje spostrzezenie . Tez jestem jak automat!!!
Ten post był edytowany przez zbig dnia: 23 December 2005 - 15:27
Źródło: forum.astropolis.pl/index.php?showtopic=10866


Temat: MOD-Forumowa-Rodzinka - zadanie dla forumowiczów.
" />Teraz poprawiona wersja:

- Tiefling- 72-letnia babcia, z wykształcenia prawnik, zawsze wierna forum. Naprawdę z każdym potrafi dobrze porozmawiać.
- Neiel - 76-letni dziadek, niegdyś mąż luci, teraz nowy mąż tiefling.
- luci82- była żona Neiela, obecnie samotna wdowa, 74-letnia emerytka. Nadal kontaktuje się z dziećmi Neiela.

- GrassVerge- najstarsza córka Neiela, lat 45. Stale aktywna, ma doskonały kontakt z administratorami.
- The Village - mąż GrassVerge, lat 46. Zawodowy moderator, który każdemu umie pomóc.
- analityk - Siostra bliźniaczka GrassVerge. Uwielbia Kurczaka Małego i inne filmy animowane. Ma dzieci z mężem.
- codeinka - Przyrodnia siostra GrassVerge, analityk i Stokrotkani. Lat 35. Ostatnio dostała awans Mieszka w Niemczech.
- Stokrotkania - Farmerka w wieku 37 lat, pracuje na roli, ma kochającą rodzinę i 50 kur na utrzymaniu

- silvi - córka The Village i GrassVerge, lat 21. Studiuje marketing. Praktykuje jako opiekun handlu w El Farmado
- TataDenata - prawdziwy mężczyzna, syn Analityk, lat 19. Wszystko umie, kocha swój zawód - Juniora Moderatora.
- magdazgo - Młodziutka córeczka codeinki, lat 13, uczy się. Gdybyście chcieli wiedzieć, ona została moderatorką dzięki swojej mamie.
- dawid1402 - Codeinka to jego całe życie! Jest z nią w związku małżeńskim. Poznał ją (a jakże!) w dzień jego 20. urodzin, w Walentynki 1993. Pracuje jako "spamranger" czyli "tępiciel sklepików spamerów".
- Bella - Redaktor naczelna ZF. Z wykształcenia polonistka. Ma 39 lat i to ona wprowadziła niebieski kolor dla redaktorów.
- Znachor - Wiceprezes ZF, mąż Stokrotkani, Jest tylko 3 dni młodszy od niej (ona urodziła się 17, on 20 lipca 1973). Mieszkają na farmie.
- weredka - Farmerka, lat 15. Córka Belli. Ona zdobyła 4 złote trofea w Farmerskim Konkursie Humanistycznym. Można je zobaczyć na półce z pokalami.
- gavor - Mąż Belli. Znany i lubiany. Z wykształcenia dziennikarz. Krążą plotki, że siedział 3 lata w więzieniu. Ale wszyscy w gazetce temu zaprzeczają.
- Malink_a - Kolejna córka Belli. Lat 13. Uwielbia Shreka. Jej najważniejszą cechą jest to, że potrafi zjeść wszystko. Zjadła nawet karaluchy zanurzone w miodzie. Smakowało!
- Luna74 - Była żona Znachora, niestety szybko zerwała z nim przez Bellę. Jedna z najlepszych redaktorek w gazecie.
Źródło: forum.wolnifarmerzy.pl/viewtopic.php?t=37647